Historie Kuchenne

Sierpień 4, 2009

Souvlaki i baklava, czyli greckie smaki

Filed under: kuchnia — Tagi: , , , , , — Julka @ 10:50 am

Pamiątki z podróży mogą być nie tylko stricte materialne. Ba, nawet lepiej, jeśli właśnie takie nie są. Najgłębiej w pamięci pozostają emocje związane z miejscem, które odwiedzamy, a które odczuwamy dzięki zmysłom. A skoro zmysły, to i smak. Jak smakuje Grecja? Na przemian słodko i pikantnie. Chciałoby się rzec: do syta. Czy to danie główne, czy deser – wszystko aż prosi się, by zjeść do ostatniej porcji. Najpopularniejsze przysmaki? Jest wiele, ale przodują chyba syte souvlaki i bajecznie słodkie baklava. Do odtworzenia w zwyczajnej polskiej kuchni? Nic prostszego!

Souvlaki

Składniki

mięso wieprzowe (szynka, łopatka, karczek) – ilość w zależności od porcji

czosnek

oregano

chilli

sól, pieprz (najlepiej cayenne)

majeranek

Jak to zrobić?

Sekret smaku souvlaki tkwi w przyprawach i jak nie trudno zauważyć w liście składników, tak naprawdę to one tworzą całe danie. Mięso kroimy w kostkę o grubości 2-3 cm i nadziewany na długie drewniane szpikulce. Nacieramy czosnkiem i posypujemy wszystkimi po kolei przyprawami, z przewagą oregano. Pieczemy ok. 10-15 minut na tradycyjnym grillu bądź w elektrycznym piekarniku, co jakiś czas obracając. Pod koniec pieczenia ponownie posypujemy oregano. Serwujemy z pieczywem (najlepszy będzie tradycyjny chlebek pita) bądź z sosem (tzatziki lub sos seczuański).

dishingupdelights.blogspot.com

dishingupdelights.blogspot.com

Baklava

Składniki

500g mrożonego ciasta francuskiego

125g masła

250g miodu (najlepiej lejącego)

200g orzechów włoskich

po 75g pistacji i migdałów

3 łyżki soku pomarańczowego (najlepiej ze świeżych owoców)

sok z połówki cytryny

Jak to zrobić?

Ciasto rozmrażamy, rozwałkowujemy i dzielimy na kilka jednakowych prostokątów wielkości blachy do pieczenia. Roztapiamy masło i wykładamy dno folii papierem do pieczenia – może być Paclan. Kawałek ciasta kładziemy na dnie formy, delikatnie smarujemy masłem i posypujemy porcją posiekanych orzechów i migdałów. Przykrywamy kolejną warstwą ciasta, smarujemy masłem, posypujemy orzechami. I tak do ostatniej warstwy ciasta, która nam zostanie. Pieczemy ok. 45 minut w temperaturze 190 stopni. W tym czasie podgrzewamy miód i łączymy go z sokami z pomarańczy i cytryny. Gotowym syropem polewamy przestudzone ciasto i pozostawiamy do wyschnięcia. Kroimy w dowolne kształty, na przykład trójkąciki lub prostokąty.

1158574_greek_baklavas

Maj 25, 2009

Sezon na truskawki

Filed under: kuchnia, Uncategorized — Tagi: , , , — Julka @ 7:19 am

Czekamy na nie cały przez rok, a gdy się pojawiają, zawsze mamy wrażenie, że jest ich za mało i kończą się stanowczo za szybko. Truskawki, bo o nich mowa, przez kilka tygodni mogą stanowić bazę do kulinarnych eksperymentów i ich krótką obecność warto wykorzystać na wszelkie możliwe sposoby. Na zimno, ciepło, słodko i pikantnie.

A oto dwie propozycje truskawkowych przysmaków.

862740_strawberry

Truskawki w czekoladzie

Składniki

świeże truskawki (najlepiej wraz z szypułkami), tyle, żeby mieściło się w dużej szklance

100 g gorzkiej czekolady

2 łyżki masła

Jak to zrobić?

Myjemy i dobrze osuszamy truskawki. W garnku na wolnym ogniu rozpuszczamy czekoladę. Dodajemy do niej masło, całość mieszamy i lekko studzimy. W truskawki (od strony szypułek) wbijamy wykałaczki, a następnie maczamy owoce w ciepłej czekoladzie. Układamy na papierze, do którego się nie przykleją (np. papier do pieczenia Paclan) i na ok. 2 godziny wkładamy do lodówki.

Sałatka truskawkowa ze szpinakiem i pomarańczą

Składniki

garść liści szpinaku (drobnych)

dwie garści truskawek

1 pomarańcza

1 łyżka miodu

3 łyżki jogurtu naturalnego

Jak to zrobić?

Umyte i osuszone surowe liście szpinaku układamy na talerzu, dodajemy pokrojone w plasterki truskawki. Pomarańczę dzielimy na dwie połowy: jedną kroimy na małe kawałeczki, z drugiej wyciskamy sok, który mieszamy z miodem. Kawałeczki pomarańczy układamy na talerzu wraz ze szpinakiem i truskawkami. Całość polewamy jogurtem i otrzymanym z pomarańczy i miodu sokiem.

862740_strawberry

Kwiecień 3, 2009

Wielkanocne odliczanie

By nie poddać się szaleństwu przedświątecznych porządków, wielkanocnego obżarstwa i bezradności w sprzątaniu po rodzinnych posiedzeniach, postanowiłam rozpisać sobie swego rodzaju kalendarium. Mam tu wszystko: co koniecznie trzeba, co by się przydało i czego, broń Boże, nie robić. Ustaliłam, że zaczynam działać 3 dni przed Wielkanocą. Oby się trzymać grafiku, a wszystko będzie dobrze.

497227_chicken_in_broken_egg

Środa, 8 kwietnia: Gruntowne wiosenne porządki mam już za sobą, ale kapryśna pogoda sprawiła, że gdzieniegdzie, zwłaszcza na szybach, mogą jeszcze widnieć niechciane ślady zimy. Przejrzę wszystkie okna w domu, czy są nieskazitelnie czyste. Ze smugami i drobnymi zabrudzeniami sprawnie poradzi sobie ściereczka   z wysokogatunkowej mikrofibry.

Czwartek, 9 kwietnia: Jakie jest najważniejsze miejsce w domu podczas świąt? Oczywiście, rodzinny stół! Warto zadbać o to, by był lśniący i przygotowany na przyjęcie gości już kilka dni przed nadchodzącą Wielkanocą. Codzienny obrus powoli zamieniam na świąteczny, przy okazji przeprowadzam „próbę generalną” wielkanocnego wystroju. Wcześniej nie obejdzie się bez wyczyszczenia stołu odpowiednim środkiem i wypolerowania go miękką, chłonną ściereczką ( oczywiście Practi Maxi Paclan na poręcznej rolce).

Piątek, 10 kwietnia: Centrum wielkanocnego dowodzenia to bez wątpienia kuchnia. Upewniam się, że mam wszystko, czego potrzebuję, bo w trakcie świątecznych dni możliwość uzupełnienia zapasów często graniczy z cudem. Potrawy, które wymagają wcześniejszego przygotowania, już dziś goszczą w kuchni, by za dwa dni cieszyć swoim smakiem i aromatem wszystkich, którzy zasiądą za wielkanocnym stołem.

Sobota, 11 kwietnia: Co za zapachy! To właśnie dziś pora na wielkie pieczenie  i gotowanie. Niezależnie od tego, czy o świąteczne przysmaki dba sama pani domu, czy zaprasza do kuchni innych członków rodziny, warto pamiętać o kilku prostych zasadach, dzięki którym każda potrawa będzie udana. I tak: przy ciastach nieodzowny jest papier do pieczenia, przy zupach, sosach i sałatkach przydatne mogą się okazać roboty kuchenne, które w krótkim czasie posiekają czy wymieszają wszystkie składniki, a gdy dojdziemy do pieczeni, ani rusz bez foliowego rękawa.

Niedziela, 12 kwietnia: Dziś świętujemy w gronie najbliższych, nie zaprzątając sobie głowy tym, czy wszystko wokół na pewno lśni i jest pięknie podane. Po sytym śniadaniu i wystawnym obiedzie  najlepszym sposobem na relaks jest długi, wiosenny spacer. Oby w tym roku pogoda nie spłatała nam figla.

Poniedziałek, 13 kwietnia: Świętowania czas dalszy, jednak dziś, oprócz delektowania się wielkanocnymi specjałami, można pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Gdy już tradycji stanie się zadość i w domu pojawią się nieuniknione   w śmigus-dyngus kałuże, z pomocą przyjdzie chłonna  ścierka do podłóg i gumowe rękawice. Taki zestaw najlepiej mieć w pogotowiu już od rana, by nikt z domowników nie zrobił sobie krzywdy na śliskiej powierzchni. Takie zabawy bywają naprawdę bolesne.

Wtorek, 14 kwietnia: Poświąteczne porządki czas zacząć. W pierwszej kolejności robię przegląd tego, co zostało na wielkanocnym stole. Jeżeli nie wszystko zostało zjedzone, na pewno się nie zmarnuje. Grunt to przełożyć świąteczne smakołyki do woreczków do mrożenia i umieść w niskiej temperaturze – w folii najwyższej jakości na pewno zachowają swój smak i aromat przez długie tygodnie.  Z całą resztą świątecznych pozostałości, czyli nieuniknionymi odpadami, można uporać się sprawnie: wystarczy kilka pojemnych i poręcznych worków na śmieci ( niebieski Multitop zawsze pod ręką), by nawet za jednym kursem do kontenera wynieść wszystkie odpady. W domu nie ma już śladu  po Wielkanocy? Ważne, by pozostała wiosenna i rodzinna atmosfera!

497227_chicken_in_broken_egg1

Marzec 15, 2009

Wpuść wiosnę do kuchni

Filed under: kuchnia — Tagi: , , , , , — Julka @ 10:51 pm

Wiosna chwilowo w odwrocie. Gdy już wydawało się, że słoneczne promienie i kwitnące przebiśniegi na dobre zagoszczą za oknem, zima udowodniła, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Świeży śnieg o poranku to ostatnie, czego życzę sobie 10 marca, ale poradzić na to zbyt wiele nie można. W kuchni za to wiosna zagościła już na dobre i wcale nie mam zamiaru wracać do zimowego menu. Co można wyczarować ze szpinaku, jajek, żółtego sera i śmietany? Tartę – pyszne, lekkie ciasto, którego przygotowanie zajmie nie więcej niż godzinę. A najeść się nim może z powodzeniem cała rodzina. A oto i przepis, sprawdziłam, polecam, każdemu smakowało.

Składniki:

300 g mąki

125 g masła

1 żółtko

500 g szpinaku(najlepsze są świeże liście!)

150 ml śmietanki

150 g utartego żółtego sera (najlepszy będzie słodki)

2 jajka (do nadzienia, żółtko było do ciasta)

sok z połówki cytryny

sól i pieprz

Co jeszcze się przyda?

folia do żywności i papier do pieczenia (np. Paclan)

Jak to zrobić?

Z mąki, masła i żółtka zagniatamy ciasto, dodajemy po trochu soli i pieprzu. Formujemy kulkę i wkładamy ciasto do lodówki (na około 30 minut), oczywiście w folii. Myjemy i przelewamy osolonym wrzątkiem liście szpinaku. W miseczce przyrządzamy sos ze śmietany, jajek, sera, soku z cytryny oraz przypraw. Teraz wyjmujemy z lodówki ciasto. Formę (ja akurat wypróbowałam okrągłą) wykładamy papierem do pieczenia i na nim układamy ciasto. Podpiekamy 10 minut, po czym na zarumienionym cieście układamy szpinak, polewamy całość sosem i wkładamy do piekarnika na 20 minut (temperatura 180*). Smacznie, zdrowo i wiosennie.

Świeży szpinak...pycha!

Świeży szpinak...pycha!

Luty 19, 2009

Słodkiego, miłego życia!

Filed under: kuchnia — Tagi: , , , , , — Julka @ 12:32 pm

Nie sądzę, bym była jedyną osobą, która uwielbia tłusty czwartek. Któż z nas nie lubi sobie pofolgować w jedzeniu kalorycznych pyszności, nie mając przy tym uczucia, że naraża się na przyrost zbędnych kilogramów, a i zdrowie niewiele ma z lukrowanymi pysznościamu wspólnego. Za to ile przyjemności sprawia samo jedzenie!

241817_dunkin_donuts_0006

Stworzyć takie cuda jak na załączonym obrazku nie jest łatwo, chyba stąd kilometrowe kolejki pod cukierniami, które właśnie w tłusty czwartek ustawiają się już wcześnie rano. Wszechstronna pani domu jednak nigdy się nie poddaje i próbuje stworzyć aromatyczne przysmaki sama – a nuż uda się zrobić domownikom niespodziankę. Problem jest jeden:  pączki najlepiej jeść świeżutkie, więc na upieczenie wypadałoby zarwać kawałek nocy. Gotowe? Do dzieła!

Składniki:

      • 60 dag mąki
      • 15 dag cukru
      • 15 dag masła
      • 6 jaj
      • 1/4 l mleka
      • 5 dag drożdży
      • 1 olejek śmietankowy
      • szczypta soli
      • 50 dag marmolady
      • cukier puder
      • olej do smażenia

Wymieszać 1/3 części mąki oraz drożdże i mleko. Gdyciasto podrośnie, dodać jaja, cukier, olejek, resztę mąki, sól i stopione masło. Wyrobić ciasto. Gdy podrośnie, formować kulki, a do ich środka nakładać marmloladę. Kłaść pączki  na posypanym mąką papierze (np. Paclan). Kiedy pączki podrosną, smażyć je na gorącym oleju. Po usmażeniu posypać cukrem pudrem, można też ozdobić kolorowymi posypkami.

763701_sweet_years_1

Luty 2, 2009

Słodki sukces

Filed under: kuchnia — Tagi: , , , — Julka @ 10:29 pm

Ha, pierwsze upieczone samodzielnie ciasto stało się faktem! W sumie nie ma się czym  chwalić, zważywszy, że do trzydziestki już naprawdę niedaleko, ale duma mnie rozpiera i nie potrafię o tym milczeć. Wszystko poszło jak po maśle: przeczytałam co trzeba, zakupiłam co trzeba, trzymałam się planu i udało się dobrnąć szczęśliwie do końca. Gdy dzieło było już w piekarniku, co minutę z lękiem spoglądałam, czy aby przypadkiem się nie przypala (niejednego się nasłuchałam o przywieraniu do blachy i tym podobnych atrakcjach), ale poczciwy Paclan zrobił swoje. Jeszcze na zakupach byłam pewna, że papier do pieczenia to fanaberia nadgorliwych pań domu, ale krojąc z uśmiechem na twarzy swój pierwszy biszkopt – zwracam honor! Wyposażenie to podstawa! Zwłaszcza, jeśli brak wybitnych kulinarnych umiejętności.

fot2

Theme: Banana Smoothie. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.