Codzienność może zanudzić. Pobudka – wyprawa do łazienki – kuchnia – śniadanie – praca. Po otwarciu powiek nie myślimy nawet nad tym, co robimy, po prostu mechanicznie podążamy za utartymi schematami. Nie widzimy mebli, ścian, sprzętów, poruszamy się w tak dobrze znanej przestrzeni, że wszystko nam jedno jak ona wygląda. Czy rzeczywiście? To, w jakim otoczeniu przychodzi nam spędzać dzień (a szczególnie jego początek), ma wbrew pozorom duże znaczenie dla naszego samopoczucia, a nawet zdrowia psychicznego. Większość czasu o poranku spędzamy w kuchni. W naszych głowach siedzą utarte schematy na temat jej wystroju. Mamy zakodowane w świadomości kuchnie naszych rodziców, najczęściej pełne rodzinnego ciepła i spokoju. A może by tak nieco ożywić ten sielankowy obrazek?
Jednym z pomysłów na urozmaicenie, może być kolorowa lodówka. Białe to nuda, ale te kolorowe i zdobione wzorami, często osiągają ceny, o których nam się nie śniło. Wystarczy jednak odrobina kreatywności. Coraz bardziej popularne jest malowanie drzwi od lodówki u lakierników samochodowych. Ci fachowcy potrafią wyczarować genialne obrazy, nie tylko na karoseriach superszybkich aut i coraz mniej dziwią ich kolejne drzwi lodówki stojące w zakładzie. Takie malowanie jest na pewno tańsze, a do tego możemy zaprojektować swój własny, niepowtarzalny wzór, dzięki któremu nasza kuchnia zyska nowego blasku.

debbysinteriorartwork.com
Jeśli ktoś nie ma ochoty na podróże z lodówką po mieście, może zdecydować się na naklejki ścienne. W tym wypadku, możemy ozdobić wszystko, na co przyjdzie nam ochota. Ściany w kuchni wyglądają o wiele lepiej, kiedy dzieje się na nich coś ciekawego. Warto też pomyśleć nad wyposażeniem, wyróżniającym się ciekawym wzornictwem, które umili nam czas spędzany przy śniadaniu.

tammyhocking.com
Jeśli uda się obudzić wnętrze kuchni, pobudka naszego organizmu powinna już pójść gładko. Poświęcenie odrobiny czasu na upiększenie otoczenia sprawi, że poranki nie będą już udręką. Będzie się przyjemniej wstawało, a przez to cały dzień będzie jakby bardziej przyjazny.






I dlatego właśnie urzekł mnie plakat, który w stosownej chwili ma szansę zagościć w każdej kuchni. Zwłaszcza tam, gdzie produkty z gamy Family Products są już dobrze znane. W gorączkowej codziennej bieganinie przyjemnie mieć obok siebie choć skrawek klimatów retro. Dla pani z plakatu z pewnością czas płynął wolniej a bulgoczący na ogniu schab był jedynym, co zaprzątało jej głowę w, dajmy na to, środowe przedpołudnie, ale mimo to nie czuję wobec niej żadnej zawiści. Mogę sobie za to co rano puścić do niej oko, gdy dwoję się i troję, by zdążyć z pierwszym śniadaniem, o przygotowaniu drugiego nie wspominając. Żadna Superbohaterka z pudełka jakoś w takich sytuacjach nie spieszy z pomocą, niech się zatem w ogóle nie rzuca w oczy.
