Historie Kuchenne

Maj 20, 2009

Małe wielkie rzeczy

Filed under: dom, kuchnia, różne — Tagi: , , , , — Julka @ 2:38 pm

Zwracacie uwagę na przedmioty, jak sama nazwa wskazuje, codziennego użytku? Są rzeczy, które na przykład w kuchni być muszą, więc po prostu są. Idziemy do sklepu, kupujemy, przynosimy do domu i korzystamy z nich, nie poświęcając zbyt wiele uwagi ich pochodzeniu. Zdarzyło wam się w trakcie domowej krzątaniny popaść w refleksję nad kształtem czy fakturą gąbczastego czyścika? Mi też nie, ale są przedmioty, które w pewnym sensie żyją własnym życiem, czyli mają ciekawą historię.

Skąd się wzięły ściereczki, które z założenia nie muszą być jednorazowe, ale można je urywać z praktycznej, poręcznej rolki? Ktoś słusznie zauważył, że do sprzątania chętnie używamy papierowego ręcznika. Rolkę można nosić ze sobą po całym domu i urywać dokładnie tyle, ile jest potrzebne. Raz, dwa, wytarte i do kosza. A ze ściereczką trzeba biegać i co chwilę ją płukać, wiadomo. Practi Maxi, jak sama nazwa wskazuje, są maksymalnie praktyczne. To taki ręcznik papierowy, tyle że w wydaniu z cienkiej i chłonnej tkaniny. Odrywasz kawałek, w zależności od tego, co nim wycierasz, wyrzucasz od razu lub dopiero po kilku użyciach i resztę rolki odstawiasz na półkę. Zawsze pod ręką i zawsze pomocne, zwłaszcza, że ściereczek można używać zarówno na mokro, jak i na sucho.

Folia do żywności to produkt bezbarwny nie tylko ze względu na swoje właściwości fizyczne. Ot, rzecz w kuchni potrzebna, ale żeby od razu zastanawiać się nad jej właściwościami? Z opinii konsumentów wynika, że ludzie niechętnie używają folii do żywności, bo ta słabo się klei i nie spełnia swoich funkcji. Co zatem robi pomysłowy producent? Zastanawia się nad folią, która będzie dobrze się kleiła, idealnie przylegała i była trwała. Do czego potrzebna jest folia? Do mrożenia, przechowywania i odgrzewania żywności. A zatem mamy trzy cechy i trzy zastosowania. I tak otrzymujemy 3w1 Paclana, która swoją potrójną naturę dodatkowo podkreśla trójkątnym opakowaniem. Banalny produkt, ciekawy przekaz.

Maj 14, 2009

W folii czy w pudełku?

Filed under: kuchnia — Tagi: , , — Julka @ 10:51 am

Podczas ostatniej wizyty w sklepie z cyklu “wszystko dla domu” poraziła mnie ilość przeróżnych pojemników do przechowywania żywności. Po przeczytaniu tego i owego w prasie poradnikowej postanowiłam sobie tego typu gadżet sprawić, by, jak to ładnie napisano, “ułatwić sobie życie w kuchni”. Skoro życie z plastikowymi pojemnikami ma być proste, ich zakup też nie powienien być szczególnie skomplikowany. I tu się przeliczyłam. Mnogość zestawów wpędziła mnie w lekką panikę, bo ten z najlepszego plastiku, tamten ma unikalne, perforowane wieczko, a jeszcze inny można zabrać w podróż, bo składa się w wygodne opakowanie. Trzy kwadranse krążyłam między półkami, porównując ceny, wymiary, kolory i kształty. Należę do tych, dla których konieczność przeprowadzenia męczącej analizy jeszcze w sklepie skutkuje tym, że ochota na nowy zakup przechodzi tak samo jak przyszła, więc wyszłam ze sklepu z pustymi rękoma i wściekła, że straciłam niemal godzinę na nic. W drodze do domu pocieszyła mnie jedna myśl: zaoszczędziłam sporo pieniędzy, a przechowywać jedzenie we własnej lodówce mogę przecież w czymkolwiek, skoro mam porządną folię do żywności. Wystarczy pamiętać, by owijać produkty szczelnie i nie używać folii do przykrywania jedzenia przechowywanego w naczynia o nieregularnych kształtach, na przykład fantazyjnych miseczkach czy paterach. I tak opakowanie przezroczystego plastiku na rolce za średnio 4 złote uratowało mnie od utwierdzenia się w przekonaniu, że nie potrafię wybrać niczego odpowiedniego dla domu. Przynajmniej miejsce w lodówce się oszczędza, nie stawiając dziesiątek często do połowy pustych pudełeczek. Wniosek? Jak ktoś lubi, niech kupi i pięc zestawów pojemników, ale bez folii – ani rusz.

Maj 5, 2009

Trzy w jednym

Filed under: kuchnia — Tagi: , , — Julka @ 1:39 pm

Po co kupować trzy różne rzeczy, skoro można użyć jednej? Nowa folia do żywności marki Paclan to prawdziwa kuchenna rewolucja: jeden produkt, trzy zastosowania. Zamrażasz, przechowujesz, odgrzewasz – wszystko z zastosowaniem jednej folii, która doskonale poradzi sobie w każdej temperaturze.

Nowa folia od Paclana

Nowa folia od Paclana

Nowa folia “3w1″ pozwala na przechowywanie, zamrażanie  i odgrzewanie produktów bez konieczności przenoszenia ich w różne rodzaje opakowań. Pozwala na zachowanie wszystkich walorów smakowych i składników odżywczych w każdej temperaturze i jest bardziej odporna na działanie ciepła niż tradycyjne folie dostępne na rynku. Ponadto doskonale przylega do żywności i daje gwarancję łatwego wypakowywania.  “3w1″ wyróżnia się spośród konkurencji już na sklepowej półce: ma trójkątne opakowanie i bardzo praktyczną, ale bezpieczną w użyciu ostrą krawędź, która umożliwia precyzyjne oderwanie dokładnie takiego kawałka folii, jaki jest potrzebny. Czy trzeba czegoś więcej?

Marzec 15, 2009

Wpuść wiosnę do kuchni

Filed under: kuchnia — Tagi: , , , , , — Julka @ 10:51 pm

Wiosna chwilowo w odwrocie. Gdy już wydawało się, że słoneczne promienie i kwitnące przebiśniegi na dobre zagoszczą za oknem, zima udowodniła, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Świeży śnieg o poranku to ostatnie, czego życzę sobie 10 marca, ale poradzić na to zbyt wiele nie można. W kuchni za to wiosna zagościła już na dobre i wcale nie mam zamiaru wracać do zimowego menu. Co można wyczarować ze szpinaku, jajek, żółtego sera i śmietany? Tartę – pyszne, lekkie ciasto, którego przygotowanie zajmie nie więcej niż godzinę. A najeść się nim może z powodzeniem cała rodzina. A oto i przepis, sprawdziłam, polecam, każdemu smakowało.

Składniki:

300 g mąki

125 g masła

1 żółtko

500 g szpinaku(najlepsze są świeże liście!)

150 ml śmietanki

150 g utartego żółtego sera (najlepszy będzie słodki)

2 jajka (do nadzienia, żółtko było do ciasta)

sok z połówki cytryny

sól i pieprz

Co jeszcze się przyda?

folia do żywności i papier do pieczenia (np. Paclan)

Jak to zrobić?

Z mąki, masła i żółtka zagniatamy ciasto, dodajemy po trochu soli i pieprzu. Formujemy kulkę i wkładamy ciasto do lodówki (na około 30 minut), oczywiście w folii. Myjemy i przelewamy osolonym wrzątkiem liście szpinaku. W miseczce przyrządzamy sos ze śmietany, jajek, sera, soku z cytryny oraz przypraw. Teraz wyjmujemy z lodówki ciasto. Formę (ja akurat wypróbowałam okrągłą) wykładamy papierem do pieczenia i na nim układamy ciasto. Podpiekamy 10 minut, po czym na zarumienionym cieście układamy szpinak, polewamy całość sosem i wkładamy do piekarnika na 20 minut (temperatura 180*). Smacznie, zdrowo i wiosennie.

Świeży szpinak...pycha!

Świeży szpinak...pycha!

Theme: Banana Smoothie. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.